sobota, 17 marca 2012

Odpoczynek


Jak się człowiek zagapi to może zaharować się i nawet tego nie zauważyć. Nagle zaczyna coś szwankować, to problemy ze snem, żołądkiem, to bóle głowy, czy ramion. Wybieraj co ci pasuje. Gdyby mi ktoś kiedyś tego nie rozjaśnił pewnie bym nadal biegała po lekarzach, rozmasowywała zbite mięśnie i hodowała swoje przypadłości szczerze wierząc, że nie mają one nic wspólnego z tym, że po prostu się nie wysypiam i niepotrzebnie myślę o tym, co mam do zrobienia. No właśnie, więc terminarz załatwia mi sprawę samozamartwiania, a ustawiony plan na sen przy każdym przekroczeniu wskaźnika o danej godzinie pokazuje mi ile właśnie odbieram sobie zdrowia. I już nie ma wymówek, zwalania winy na pracę, obowiązki itd. itp. Wzięłam odpowiedzialność za siebie na siebie i wypoczywam bezkarnie :)  Kiedy zaczyna mi coś boleć jest to sygnał, więc szukam problemu, który mnie trapi, uświadamiam go sobie, planuję zadanie do załatwienia i ból mija. A... i jeszcze trochę relaksu w ciągu dnia dla równowagi ciała, duszy i umysłu, np.:
Tylko bez przesady, 10 minut wystarczy i do roboty! ;)
Zrobiłam pewnego dnia eksperyment, zgasiłam światło, porozkładałam koce na podłodze, zaprosiłam męża i moje maluchy, i włączyłam playlistę na kilka minut. Od tamtej pory robimy sobie takie wieczory wyciszenia przed snem coraz częściej. Wpiszę to do terminarza z powtórzeniem cyklicznym ;) Właśnie, nie kiedyś, tylko teraz wpiszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz